Konferencja dla founderów rzadko kończy się na prelekcjach. Founders Connect 5 zaczął się o 18:00 i przeszedł płynnie od sceny, przez warsztaty w kręgach, do rozmów przy winie późno wieczorem. Materiału z takiego wydarzenia nie robi się z jednego miejsca przy scenie.
1 października 2025 fotografowałem piątą edycję Founders Connect w Google for Startups Campus w Warszawie. Organizatorem jest fundusz Tar Heel Capital Pathfinder, a hasłem tej edycji były „Sekrety skalowania: pierwszy klient, pierwszy milion, pierwszy exit”. To moja czwarta edycja tego cyklu z rzędu.
Co się działo
Wieczór miał trzy wyraźnie różne części i każda wymagała innego podejścia.
Część sceniczna to wystąpienia i fireside chat. Sala Google for Startups ma ekrany po bokach i wielki napis na ścianie, więc szeroki kadr sam ustawia kontekst: widać kto mówi, o czym i gdzie. Do tego zbliżenia prelegentów w geście, bo takie kadry najlepiej pracują potem przy zapowiedziach kolejnych wystąpień.
Część warsztatowa wyglądała zupełnie inaczej. Krzesła przestawione w kręgi, uczestnicy losują tematy z karteczek w szklanej misce, na ekranach odlicza się czas rundy. Reportaż z warsztatu to detale i rozmowy, nie scena.
Na koniec networking: rozmowy przy neonach kampusu, przy długim stole i w lożach z regałami. Wieczorne światło robi tu robotę, której nie da się powtórzyć w południe.
Na co uważam przy konferencji networkingowej
Branding jest częścią materiału. Napisy na ścianach kampusu, neon „Meet more makers”, logo organizatora i partnera na ekranach – to kadry, którymi organizator potem otwiera zaproszenia na kolejną edycję.
Rozmowy fotografuję z dystansu. Networking jest sednem tego wydarzenia, ale nikt nie rozmawia swobodnie z obiektywem przy twarzy. Wybieram kadry, w których ludzie wyglądają dobrze i naturalnie.
Humor sytuacyjny zostaje w selekcji. Uczestnik przytulający poduszkę Google for Startups mówi o atmosferze więcej niż opis w relacji.
Efekt
Klient dostał gotowy do publikacji materiał z całego wieczoru: scena, warsztaty, networking i branding partnerów. To czwarta edycja tego cyklu, którą fotografowałem dla Tar Heel Capital Pathfinder (edycje 2-5).

























