Marki coraz częściej wychodzą ze swoim przekazem poza salę konferencyjną. RocketJobs.pl i JustJoin.it zrobiły z wyników swojego raportu „Jak pracować, by nie żałować? Pokolenia X, Y i Z o dopasowaniu do pracy” spektakl impro: eksperci omawiają dane o rynku pracy, a komicy komentują je w improwizowanych scenach. Publiczny, biletowany pokaz w Klubie Komediowym w Warszawie, komplet widzów wokół sceny.
Ja fotografowałem ten wieczór na zlecenie JustJoin.it. Zadanie inne niż na evencie firmowym: materiał musi udźwignąć spektakl jak spektakl – scenę, komików, reakcje sali – a jednocześnie zostawić marce dowód, że jej projekt wydarzył się naprawdę i miał publiczność.
Co się działo
Zanim zaczął się program, sfotografowałem to, co znika pierwsze: neon nad wejściem, materiały z tytułem projektu rozłożone na krzesłach, dwa mikrofony czekające na pustej scenie. Ekran z tytułem nad głowami widowni też musiał być w materiale, zanim ktokolwiek o niego zapytał – z tego zdjęcia klient rozlicza widoczność swojego projektu.
Potem scena należała do komików. Improwizacja żyje z reakcji: performerka w pojedynczym świetle punktowym, scenka w trójkę, cienie na ścianie, scena zalana czerwonym światłem. Do tego momenty, których nie da się powtórzyć – cała sala z rękami nad głowami, gdy widownia zaczęła powtarzać gest komików. Takie kadry trzeba zauważyć w ułamku sekundy.
Między częściami programu widzowie wracali do rozmów przy winie. Toast na widowni, podniesiona ręka podczas interakcji ze sceną, ktoś filmujący telefonem występ. Czyli materiał, który po spektaklu idzie do social mediów, podsumowania projektu i rozmów z partnerami.
Na co uważam przy spektaklu w klubie
Sala klubowa z widownią wokół sceny oznacza, że publiczność jest tłem prawie każdego kadru. To działa na korzyść materiału: śmiech i uwaga widzów to dowód, że projekt marki zadziałał na żywej, biletowanej publiczności, nie na zaproszonych gościach.
Sceny nie fotografuję tylko na wprost. Szukam kadrów przez ramiona widzów, odbić w podłodze sceny, cieni na ścianach – tego, co oddaje charakter miejsca, dla którego marka wybrała klub komediowy zamiast sali konferencyjnej.
Efekt
Galeria 373 zdjęć trafiła do klienta kilka dni po spektaklu. Klient potwierdził odbiór materiału i realizację rozliczył bez uwag. To kolejna współpraca z JustJoin.it w moim portfolio – i drugi spektakl z Klubu Komediowego.



















