Na gali wręczenia nagród najważniejsze zdjęcie trwa kilka sekund. Laureaci wchodzą na scenę, odbierają statuetkę, ekran za nimi wyświetla nazwę kampanii. Tego momentu nie da się powtórzyć, a to właśnie po niego organizator zamawia fotografa.
Pod koniec listopada 2025 fotografowałem galę MIXX Awards 2025, doroczny konkurs IAB Polska dla branży digital. Około 170 zgłoszeń, 43 nominowane kampanie, 9 złotych statuetek i kategorie w rodzaju Advertiser, Agency i Media House of the Year. Miejsce: Muzeum Historii Polski w Warszawie.
Co się działo
Wieczór zaczął się na długo przed sceną. Rejestracja, marmurowe atrium, goście schodzący wielkimi schodami na widownię. Sala audytoryjna z czerwonymi, żebrowanymi ścianami sama w sobie robi scenografię, więc fotografowałem ją szeroko, zanim zapełniła się do ostatniego rzędu.
Potem ceremonia. Otwarcie z saksofonem na tle wielkiego logo, prowadzący, kolejne kategorie i seria wejść na scenę. Organizator pilnował, żeby laureaci zostawali na scenie do zdjęcia, i to bardzo ułatwia pracę: każda nagrodzona ekipa ma swój kadr z ekranem, na którym widać nazwę kampanii i firmy.
Do tego wszystko pomiędzy: klaszcząca widownia, spontaniczny uścisk po ogłoszeniu wyników, wspólne selfie laureatów na scenie i after-party wśród balonów z logo gali.
Na co uważam przy gali
Kolejność wręczeń to mój plan pracy. Przed galą wiem, ile kategorii jest w programie, więc żadne wejście na scenę mnie nie zaskakuje.
Ekran jest częścią kadru. Zdjęcie laureatów z widoczną nazwą kategorii i kampanii załatwia podpis samo: PR i social media dostają materiał, którego nie trzeba opisywać od zera.
Gala to też widownia. Reakcje sali, networking w przerwach i detale scenografii domykają relację, bo po evencie potrzebne są nie tylko zdjęcia ze sceny.
Efekt
IAB Polska opublikowało relację z gali na swoich stronach, a wydarzenie było szeroko opisywane w mediach branżowych. Materiał posłużył do komunikacji wyników konkursu.




































